Kalendarium Żeglarskie – KZ-22-11

Cześć!

Niniejszym rozpoczynam cykl artykułów pod tytułem „żeglarskie kalendarium”.

Plan jest prosty – co jakiś czas mam zamiar opisać ciekawe fakty historyczne bądź legendy czy inne historie o tematyce żeglarskiej, które wydarzyły się danego dnia. Mam nadzieję na ciągłość tego cyklu, albowiem tematów nie brakuje. Oby tylko czas dopisał 😉

Dziś, tj. 22.11.2018 obchodzimy rocznicę dwóch ciekawych wydarzeń:

  • 1497 – Vasco da Gama opłynął Przylądek Dobrej Nadziei

Przybliżę nieco sylwetkę oraz dokonania tego świetnego portugalskiego żeglarza i odkrywcy.
Konkretna data urodzenia Vasco da Gama nie jest znana. Podaje się przybliżony okres

pomiędzy 1460 r. a 1469 r. Żeglarz pochodził z portugalskiej miejscowości Sines. O jego młodości wiadomo niewiele. Przypuszcza się, iż pochodził ze szlacheckiej portugalskiej rodziny. Ojcem jego był Estevao da Gama. Matka – Isabel Sodr była Angielką. Vasco otrzymałs staranne wykształcenie w Lizbonie. Żeglarstwem zajął się w 1484 roku.

Nowy szlak do Indii

Najważniejszym osiągnięciem Vasco da Gama było niewątpliwie odkrycie nowej drogi do Indii. Nie był on jednak pomysłodawcą tego przedsięwzięcia. Pomysł pojawił się znacznie wcześniej a jego wykonanie zlecone zostało ojcu Vasco da Gama – Estevao. Ten jednak nie dożył realizacji owego planu. Stąd też siłą rzeczy ambitne zadanie powierzone zostało Vasco.

Podróż rozpoczęła się 8. lipca 1497 roku. Wyprawa dowodzona przez Vasco da Gama wyruszyła z portu Santa Maria de Belem (obecnie dzielnicy Lizbony). Vasco miał pod komendą 4 okręty oraz 160 (wg. niektórych źródeł 170) ludzi załogi. Dowodzenie ową armadą znacznie utrudniał fakt, iż składał się ona w sporej części ze skazańców i innych wyjętych spod prawa „ochotników”. Stąd też podczas rejsu dowódca musiał borykać się z licznymi buntami. Dodatkowo wyprawę utrudniały liczne sztormy a także popularny w tamtych czasach na okrętach szkorbut.

20 maja 1498 roku wyprawa po wielu perypetiach osiągnęła cel – wylądowała na Indyjskim wybrzeżu w państwie Kalikat.
Dzięki temu odkryciu Portugalia uzyskała na kilkadziesiąt lat monopol na handel z Indiami.

Admirał mórz indyjskich

Nie była to ostatnia podróż Vasco da Gama do Indii. Szybko bowiem okazało się, że Żeglarz oprócz niewątpliwego talentu nawigacyjnego oraz dowodzącego jest także bardzo zręcznym politykiem. Uzyskał wręcz opinię człowieka, który potrafi „naprawić” indyjskie problemy. Dlatego też Vasco da Gama otrzymał tytuł „Admirała mórz indyjskich” i w roku 1502 ponownie wyruszył do Indii na czele floty 20 okrętów. Admirał prowadził agresywną politykę na lokalnych wodach. Pokonał liczniejszą od swojej flotę Kalikatu co przyczyniło się do wynegocjowania korzystnych warunków handlowych.

W 1524 roku Vasco da Gama wyruszył w swoją trzecią wyprawę do Indii. Była to jego ostatnia wyprawa, gdyż niedługo po przybyciu do Kalikatu zmarł. Pochowany został w pierwszym katolickim kościele Indii. W roku 1539 jego szczątki powróciły do Portugalii.

 

  • 1718 – W bitwie poległ słynny pirat i korsarz Czarnobrody (Edward Teach)

Edward Teach urodził się ok 1680 roku w Anglii. Czasy jego młodości nie są znane. Dopiero w momencie, w którym parać zaczął się piractwem zrobiło się o nim głośno.

„…gdy w warkocz zaplatał brodę swą, drżał przed nim cały świat”

Wbrew pozorom Edward Teach nie był bynajmniej najokrutniejszym, najplugawszym, ani nawet najbogatszym piratem wszech czasów. Co zatem sprawiło, że jego legenda urosła do takiej skali, że jest on kojarzony nieodzownie jako symbol piractwa, a symbol ten wykorzystany został m. in. w znanym filmie „Piraci z Karaibów”?

Chodzi o wizerunek o jaki sam Czarnobrody zadbał. Chwalił się on bowiem nieprzeciętną gęstą i długą brodą. Rozumiejąc czym dla wrogów jak i przyjaciół jest ta część wizerunku Edward z powodzeniem „podkręcał” legendę o swojej brodzie. Zwykł zaplatać kosmyki, dzielić na pasma a każde wiązać wstążką innego koloru. Dodatkowo nie raz zatykał w te pasma tlący się ląt. Legenda głosi, iż uprzednio podpaloną brodę przyłożył do lątu działa okrętowego, czym rozpoczął salwę burtową.

„…mówiono, że z diabłem ma pakt”

Wizerunek kreowany przez Czarnobrodego miał jeden cel – zastraszyć wrogów poprzez nadanie sobie samemu jak najbardziej demonicznych cech. Ponoć Edward tak zapamiętał się w tych działaniach, że pewnego razu kazał w ładowni jednego ze statków zapalić siarkę i wytrzymać w płonącym, śmierdzącym pomieszczeniu jak najdłużej. Teach wytrzymał najdłużej z całej załogi. Ciekawy był motyw tej „konkurencji”. Edward Teach chciał bowiem… zobaczyć jak to jest w piekle.

Pirat i Korsarz

Edward Teach parał się przez pewien czas piractwem… legalnym. Takie to były czasy, że wystarczyło takiemu piratowi zdeklarować się (i przekonać króla brytyjskiego) o oddaniu i poświęceniu dla sprawy Korony Brytyjskiej, a miłościwy władca nadawał zainteresowanemu tzw. listy kaperskie. Na mocy tych dokumentów wyjęty dotąd zbrodniarz, morderca i bandyta stawał się Korsarzem. Mógł wciąż parać się swoim ulubionym zajęciem – piractwem, obierając jednak na cele jedynie jednostki innych mocarstw. Korsarz otrzymywał też pełne przyzwolenie i błogosławieństwo Króla Anglii



✉️ Aby otrzymywać powiadomienia o wszystkich informacjach związanych z Fundacją Galion dopisz się do newslettera.

🎥 Powiadomienia wszystkich filmach otrzymasz gdy zasubskrybujesz nasz kanał oraz klikniesz dzwoneczek wybierając wszystkie.

☕ Możesz również wesprzeć nasze działania poprzez dotację dla Fundacji Galion



Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *